Przejdź do treści
11°CPowietrze: bardzo dobre wtorek, 13 października 2026 · imieniny: Edwarda, Teofila wschód 07:03 · zachód 17:57
reklama
Sprawy w Sejmie

Wystąpienie: Sławomir Mentzen

Konf. 08.10.2026, godz. 10:27, 66. posiedzenie Sejmu, Poseł

Punkt porządku dziennego: 29. Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy budżetowej na rok 2027 (druk nr 3150). 30. Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o szczególnych rozwiązaniach służących realizacji ustawy budżetowej na rok 2027 (druk nr 3154).

Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Pan minister Andrzej Domański w swoim wystąpieniu podał nam nieprawdziwe dane, sfałszowane prognozy, a co najciekawsze, robił to w towarzystwie olbrzymiego słonia. Mamy w tej sali takiego ogromnego słonia, który merda ogonem, macha uszami, wachluje się uszami, trąbą macha, i udajemy, że go nie ma. Macie w ministerstwie olbrzymiego słonia, o którym wam dzisiaj opowiem.

Ale zanim. Przedstawiony budżet jest pod wieloma względami rekordowy. Tradycyjnie mamy już rekordowy poziom odsetek, rekordowy poziom długu, rekordowy poziom deficytu. To wszystko jest kolejny rok z rzędu. Drugi rok z rzędu mamy deficyt na poziomie 7% PKB. Nasze dochody pokrywają zaledwie 70% wydatków. Na każde 100 zł dochodów wydajemy ok. 140 zł. Odsetki doszły do 107 mld zł. Rok temu było 90, parę lat temu było jeszcze 20. A planowane odsetki w roku 2030 od całego naszego zadłużenia mają dojść do 180 mld zł. Już teraz na odsetki wydajemy więcej niż łącznie na 800+, trzynastą emeryturę, czternastą emeryturę oraz na babciowe, no i 300+. Jesteśmy w tym momencie już na piątym miejscu w całej Unii Europejskiej pod względem wysokości odsetek względem PKB. Tylko Grecja, Włochy, Węgry i Rumunia wydają na swoje zadłużenie więcej niż Polska.

Teraz dochody. Zaplanowany jest tak wysoki deficyt, mimo że dochody mają wzrosnąć aż o 69 mld zł, tzn. o 11% względem wykonania z roku 2026. To jest bardzo dużo. Myślę, że spokojnie można założyć, że to wam się nie uda, że po raz kolejny przeszacowaliście wysokość dochodów, bo zrobiliście to już cztery razy, w 2023 r. - o 30 mld, w 2024 r. - o 60 mld, w 2025 r. - o 38 mld, a w 2026 r. - o 20 mld. Łącznie w 4 lata zawyżyliście nasze planowane dochody o 120 mld zł. Pytanie, o ile tym razem zawyżyliście dochody, zwłaszcza że 15 mld z tych dochodów na razie nie ma, bo wynikają z ustaw, które nie zostały uchwalone - i mam nadzieję, że nie zostaną - i to jeszcze przy planowanym spadku wzrostu PKB z 3,6% do 3%.

Dlaczego te dane są nieprawdziwe? No wiadomo, że dlatego, że mamy dług ukryty, zapoczątkowany na taką skalę przez Mateusza Morawieckiego i rozwinięty przez Andrzeja Domańskiego oraz Donalda Tuska. W tym roku mamy ukryte rekordowe 589 mld, to jest wzrost o 80 mld względem 2026 r. Przez lata krytykowaliście PiS za brak transparentności, ukrywanie pieniędzy w funduszach budżetowych i teraz sami robicie to samo. Co więcej, zapowiedzieliście, że będziecie to robić jeszcze bardziej, że ukryty dług do 2030 r. ma wzrosnąć o 1 bln zł.

Sfałszowane prognozy. Co roku Ministerstwo Finansów przedstawia strategię zarządzania długiem publicznym, prognozę zadłużenia na kolejne 4 lata. Licząc od 2023 r. do 2026 r., zrobiliście to już 16 razy. Każda jedna była zaniżona. Nie da się 16 razy pomylić tylko w jedną stronę. Za każdym razem, 16 na 16 razy, ministerstwo zaniża prognozę długu publicznego, która gdy już się realizuje, jest wyższa albo jest zastępowana jeszcze wyższą prognozą w roku kolejnym. Systemowo fałszujecie prognozy długu publicznego. Jaką mamy mieć pewność, że spełnią się te prognozy, które nam pokazujecie, że zmieścimy się poniżej 60% PKB - chodzi o konstytucję - skoro do tej pory 16 na 16 razy się nie udało? W 2024 r. w prognozach na rok 2027 mieliśmy informację, że będziemy mieli 61% prawdziwego zadłużenia, a teraz prognozujecie 69%. W 2 lata zwiększyliście prognozę o 8 punktów procentowych. To jeśli teraz prognozujecie 59% na 2030 r., to ja nie wiem, czy to będzie 59%, czy 67%, bo to jest skala waszych pomyłek. Na rok 2028 prognozowaliście w 2024 r. 61%, a teraz 73%. 12% różnicy, niedoszacowania planowanego długu.

Jaka jest przyczyna tego kosmicznie rosnącego zadłużenia, tych olbrzymich deficytów? Oczywiście nie taka, że mamy za niskie podatki. Wysokość podatków względem PKB jest w tym momencie największa od czasu wychodzenia z komunizmu, od połowy lat 90. Mamy rekordowe dochody podatkowe. Jeszcze nikt nie łupił Polaków podatkami tak jak wy w tym roku. Od 2015 r. nasze dochody podatkowe, dochody państwa wzrosły o 4,7% PKB. To jest naprawdę bardzo dużo. Tylko niestety wydatki wzrosły o 9,4. W tym momencie mamy jedne z najwyższych wydatków w całej Unii Europejskiej. Jesteśmy, zależy od tego, jak się liczy, na 5., 6. miejscu. Tylko Finlandia, Francja, Austria, Belgia wydają więcej niż my. Wydajemy w tym momencie mniej więcej tyle co Włochy. Już teraz wydajemy więcej niż Niemcy, Holandia, Dania, Szwecja czy Norwegia. Te państwa dobrobytu, bezpieczeństwa socjalnego wydają mniej niż my, są bardziej oszczędne niż teraz Polska. Mówicie, że to przez to, że mamy wydatki zbrojeniowe. Wiadomo, że jest to nieprawda. Od momentu wybuchu wojny na Ukrainie nasze wydatki mocno wzrosły i we wzroście wydatków tylko 22% to są wydatki wojskowe. Cała reszta to socjal, koszty administracji publicznej. 22% - wydatki na wojsko we wzroście wydatków od momentu wybuchu wojny.

(Głos z sali: To jest mało?)

I teraz przyszłość. Obecna sytuacja jest oczywiście tragiczna. Prognozowana przez Ministerstwo Finansów przyszłość jest jeszcze gorsza, a ta prawdziwa będzie oczywiście gorsza niż prognozowana. Mamy starzejące się społeczeństwo. Będą rosły wydatki na emerytury, będą przez to rosły wydatki na ochronę zdrowia. Mamy rosnące ryzyko eskalacji wojny hybrydowej z Rosją. Mamy ryzyko wzrostu stóp procentowych, spadku złotówki, jakiegoś spadku koniunktury, przecież jakiś kryzys może nadejść. Nie jest zawsze tak, że mamy całe lata bez żadnych recesji, zewnętrznych szoków. Wydarzyć się może wiele złego. Ale my już teraz przy wzroście PKB o 3% zakładamy deficyt na poziomie 7%. To co się wydarzy, jeśli którekolwiek z tych ryzyk się zrealizuje, jeśli zdarzy się cokolwiek złego: nie wiem, stopy procentowe pójdą do góry, przyjdzie do nas kryzys z Zachodu? Jest mnóstwo niebezpieczeństw. A wy zakładacie, że będzie świetnie, różowo, fantastycznie, nic złego na pewno się nie wydarzy. I w sytuacji, kiedy jeszcze nie jest tak źle, już teraz mamy 7% PKB. Natomiast jest zupełnie oczywiste, że nawet jeżeli te ryzyka się nie zrealizują, to za parę lat dojdzie do katastrofy. Ale gorsze jest to, że nawet jeśli nic złego się nie wydarzy i nawet jeśli te wasze sfałszowane prognozy się zrealizują, to i tak dojdzie do katastrofy, i to najpóźniej w roku 2030. I to jest ten słoń, o którym wam nie mówi Andrzej Domański.

Zebrałem oficjalne prognozy ZUS-u, NFZ-etu, Ministerstwa Finansów na rok 2030. Zobaczmy przyszłość oczami analityków Donalda Tuska i Andrzeja Domańskiego. Jak będzie wyglądała Polska w roku 2030? ZUS oczywiście prognozuje starzenie się społeczeństwa i konieczność wzrostu dopłaty do naszych emerytur. Ta luka emerytalna, do której trzeba będzie dopłacić, wzrośnie z 2,25 do 2,72, czyli o 90 mld zł, czyli 0,5% PKB, licząc kwoty na rok 2030. Zakładając, że żadne ustawy się nie zmienią ani nasze wydatki, tylko dopłaty do emerytur - 0,5% PKB. Wzrosną też nakłady na ochronę zdrowia, zgodnie z obecnym prawem. Wyjdzie nam 0,4% PKB więcej w roku 2030. No i odsetki od długu publicznego, również zgodnie z waszymi prognozami, 0,8% PKB. Czyli jeżeli nic złego się nie wydarzy, żadna nowa ustawa nie zostanie uchwalona, zmieniona, wszystko będzie tak jak teraz, to w naturalny sposób nasze wydatki wzrosną o 1,6% PKB.

I teraz co dalej? Mamy prognozę Ministerstwa Finansów, ten dokument. Gdybym był w sądzie, zapytałbym: Panie ministrze, czy poznaje pan ten dokument? Czy to wyszło z waszego ministerstwa? Bo opublikowaliście to na swoich stronach. To "Strategia zarządzania długiem sektora finansów publicznych w latach 2027-2030". I co tam jest? Jak ta prognoza wygląda? Otóż prognozują, że nasze PKB na 2030 r. to będzie 5,1 bln zł. Mamy jakąś tam inflację i planowane deficyty: 7,3 - teraz, 7,1, 7,1, 6,8 - w 2028 r. I wtedy dzieje się magia. Czary-mary, hokus-pokus i nagle deficyt w 2029 r. spada do 5,3, a w 2030 r. - do 4,2. To jest w oficjalnej prognozie, tak będzie cięty deficyt. I co to oznacza? Skoro w naturalny sposób nasz deficyt rośnie o 1,6, a wy go nagle zbijacie w 2 lata o 2,6%...

(Głos z sali: Czytaj ze zrozumieniem.)

...to oznacza, że minister finansów - to jest ten słoń, o którym mówiłem na początku - oficjalnie poinformował nas, że zamierza ściąć nasze wydatki o 210 mld zł w 2 lata. To jest program Koalicji Obywatelskiej na wybory w 2027 r. Zetniemy wydatki o 210 mld zł. Oni prognozują, że to zrobią, że w ten sposób obniżą deficyt. To jest w strategii zarządzania długiem finansów publicznych, którą pan poseł Cichoń nazwał bezpiecznym zarządzaniem długiem publicznym.

(Głos z sali: Tak jest.)

Bezpieczne zarządzanie długiem publicznym to cięcie o 200 mld w latach 2029-2030. Dla porównania całe 800+, 300+, trzynasta i czternasta emerytura, babciowe, a nawet wydatki na szkolnictwo wyższe i naukę to tylko 145 mld. To gdzie jeszcze 70 mld? O takiej skali redukcji mówimy. To jest ta katastrofa, o której mówię od lat. Ona wreszcie się pokazała w waszych dokumentach. Mówicie: Tak, zetniemy wydatki o 200 mld zł. Dlaczego pan minister nie powiedział o tym, że jest wielka góra lodowa, na którą płyniemy? On już ją widzi. Minister finansów pokazał wam w tym dokumencie wielką górę, palcem ją pokazał, powiedział: Cała naprzód! Płyniemy na tę górę! A wy się cieszycie, klaszczecie. Fajnie będzie, fantastyczna góra lodowa. Uderzymy w nią z prawdziwą przyjemnością.

(Poseł Dorota Marek: Ale spokojnie, panie pośle.)

Cięcia o 210 mld zł na lata 2029-2030 zaplanowane przez Andrzeja Domańskiego, ministra finansów.

(Głos z sali: Czytaj ze zrozumieniem. Ze zrozumieniem trzeba czytać.)

Już teraz trzeba ciąć wydatki, żeby ominąć tę górę lodową. Już teraz trzeba zmieniać kurs. Już teraz trzeba robić cięcia. Już teraz trzeba wreszcie zacząć mówić o oszczędnościach. A wszyscy tu wychodzicie i mówicie: Podniesiemy podatki, zwiększymy socjal, rozdamy jeszcze więcej pieniędzy. Orkiestra gra na Titanicu. Płyniemy na górę lodową, a wy się cieszycie i klaszczecie. Fantastyczna góra lodowa pokazana przez Andrzeja Domańskiego. (Oklaski)

W tej sprawie

Rządowy projekt ustawy budżetowej na rok 2027 (druki nr 3150, 3154)

Zdania oznaczone AI przy głosowaniach przygotowała automatycznie sztuczna inteligencja na podstawie tytułów i opisów głosowań z Sejmu i mogą zawierać nieścisłości.

Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie)Transmisja (ok. godz. 10:27) (otwiera się w nowej karcie)

Skąd są te dane?

Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 13.10.2026 14:35

Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu